Mięciutko mi

Na samą myśl o nadchodzącej jesieni, a potem zimie, przechodzą mnie dreszcze. Coraz zimniejsze poranki i wieczory nie zachęcają do aktywności tak jak cieplejsze pory roku. Najchętniej spędzałabym je w łóżku, wtulona w ciepłą pościel. Żeby poza nim było równie miękko i ciepło, wyciągam z szafy ulubione jesienne niezbędniki.

pexels-photo-24105

Na pierwszy rzut idą swetry. Wszystkie ciepłe rzeczy, które posiadam, trzymam w workach próżniowych. To najlepsze rozwiązanie, by odpowiednio zorganizować przechowywanie. Dzięki nim sezonowe ubrania latem nie zajmują dużo miejsca w szafie, a jesienią można je wyciągnąć dokładnie w takim stanie, jak wtedy, gdy je pakowaliśmy. Swetry są różnorakie – długie, krótkie, o różnych kolorach i strukturach, ale najważniejsze, że wszystkie są bardzo miłe w dotyku. Nie zapominajmy o ich głównym zadaniu – nie pozwalają nam zmarznąć.

pexels-photo-97086-large

Jesienią nie może również zabraknąć zakolanówek.  Są ciepłe i idealnie pasują do swetrów. Można je też założyć do kozaków – wyglądają rewelacyjnie. Zakolanówki nie są drogie, a stanowić mogą oryginalny dodatek do naszego stroju. Poza tym, wyglądają bardzo seksownie.

Gdy nie jest jeszcze zupełnie zimno, ale trzeba bronić się przed przeziębieniem – często noszę apaszki, kominy czy chusty. Na szaliki jest jeszcze za ciepło, a te wzorzyste  akcesoria dodają uroku i można się nimi nieźle opatulić. Dostępne są praktycznie wszędzie – w marketach, galeriach czy sklepach internetowych, w niezliczonych wariantach kolorystyczno-materiałowych, aż trudno się zdecydować tylko na jeden. Dobrze dobrane, dodadzą klasy każdej stylizacji.

Nie wyobrażam sobie też jesieni bez pięknych poszewek na poduszki czy ciepłych koców. Ja swoje poszewki uszyłam, ale równie dobrze można kupić je w sieciówkach z artykułami do domu. Jeśli będziecie zainteresowane, to w przyszłości mogę zrobić tutorial i pokazać jak łatwo i za małe pieniądze je wykonać. Zmiana poszewek powoduje, że dom staje się bardziej przytulny, a wnętrze ożywa. Często nie doceniamy dodatków, a to one robią największą różnicę.

Jesienne niezbędniki naprawdę mogą spowodować, że przetrwamy ten sezon bez większych problemów. Wystarczy, że zawsze będą pod ręką ♥

podpis

Reklamy

3 thoughts on “Mięciutko mi

  1. Lawyerka pisze:

    Takim moim absolutnym niezbędnikiem jest ciepły, mięciutki szlafrok z kapturem. Przesiaduję w nim rano przy porannej kawie, zanim jeszcze się rozruszam na tyle, żeby się ubrać i wieczorem tuż przed wsunięciem się pod kołdrę. Uwielbiam też duże ciepłe szale, którymi w razie czego można nie tylko osłonić szyję i dekolt ale właściwie całą górną część sylwetki.

    Lubię to

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s